Przedmiotem wynalazku jest sposób re¬ dukowania materjalu zawierajacego cynk, umozliwiajacy ekonomiczniejsza przeróbke znacznie wiekszych ladunków przy znacz¬ nie wiekszem wyzyskaniu cynku i to w po¬ staci odpowiedniej dla handlu. Oprócz te¬ go mozllwem jest zapomoca nowego spo¬ sobu wytwarzanie ciagle na wielka skale pary cynkowej zgeszczonej bezposrednio i ekonomicznie na metaliczny cynk. Osia¬ ga sie to przez odpowiednie stosowanie przebiegów pracy, dotychczas nie stosowa¬ nych w tej formie przy fabrykacji cynku.Wytwarzanie metalicznego cynku przez redukcje tlenowych rud cynkowych przy wysokich temperaturach odbywa sie do¬ tychczas prawie wszedzie w piecach de¬ stylacyjnych o pewnej ilosci malych re¬ tort, przylaczonych na koncach do malych zgeszczaczy.Retorty te umieszczone sa zwykle nieco skosnie wdól od konca zamknietego do o- twartego, a zgeszczacz tworzy przedluze¬ nie iretorty i pomimo, ze jest on prawie po¬ ziomy, nie lezy jednak w przedluzeniu osi retorty. Para cynku i inne gazy przeplyw waja prawie poziomo z retorty i przez zge¬ szczacz, a odlociny ulatniaja sie przez o- twarty koniec zgeszczacza. Skutecznosc obecnie uzywanych zgeszczaczy nie zado¬ wala wcale, gdyz "tylko 60 do 65% pary cynkowej uchodzacej z retorty zgeszcza sie na metaliczny cynk, podczas gdy reszta osadza sie, jako „niebieski proszek", albo spala sie przy ujsciu zgeszczacza na tle¬ nek cynku, zostaje wiec stracona.Pozostalosci zas w retortach daja sie trudno wydalic i musza byc one zwykle recznie wyskrobywane £ retort zapomoca specjalnych narzedzi. Pozostalosci te sa zazuzlóne i tworza bardzo niepozadany o- sad na scianach retort. Oprócz trudnego ladowania i oprózniania retort i dlugiego okresu (24 godzin), potrzebnego do zupel¬ nej przeróbki jednego ladunku, nie osiaga sie dotychczas znanemi sposobami zupel¬ nego odpedzenia calej zawartosci cynku z ladunku. Stosunkowo duza ilosc nieodpe- dzonego cynku pozostaje w pozostalo¬ sciach i jest stracona.Celem zapobiegania tym wadom stosu¬ je sie pionowe male retorty, przy których ladowanie odbywa sie zapomoca zórawia, podczas gdy prodtikt zostaje wydalany po wyciagnieciu czopa, zamykajacego dolny koniec retort, pod dzialaniem jego wla¬ snego ciezaru. Gazy, pochodzace z pewnej ilosci takich taalych retort, doprowadza¬ ne sa do wspólnego zgeszczacza, dzieki czemu trudnosci odprowadzania metalicz¬ nego cynku z wielkiej ilosci zgeszczaczy, jako tez przylaczania i odlaczania tych ostatnich zostaly zmniejszone. Stosowano równiez najrozmaitszego rodzaju; prze¬ biegi pracy, np, przeprowadzanie luznego ladunku przez pionowa rure, pod dziala¬ niem wlasnego ciezaru ladunku, przyczem jednak z powodu spiekania sie materjalu i powstawania zuzli nadawaly sie do tego celu tylko stosunkowo krótkie rury.Jednak sposoby tego rodzaju nie da¬ waly zadnych korzysci. Dotychczas przy¬ puszczano, ze przy wielkich wymiarach komory, przeróbka cynku w srodkowej czesci ladunku powoduje przegrzanie i za- zuzlowanie juz przerobionego ladunku, zwlaszcza tych czesci, które znajduja sie przy ogrzewanych scianach komory. Wo¬ bec tego próby przerabiania wielkich ilo¬ sci ladunku nie dawaly odpowiednich wy¬ ników.Wynalazek niniejszy umozliwia wiec skuteczne i ekonomiczne przeprowadzanie ciepla od rozgrzanej sciany pieca do we¬ wnatrz wielkiego ladunku stopionego cyn¬ ku, przyczem czesci ladunku, znajdujace sie przy scianie, nie przegrzewaja sie.Przy dotychczas znanych sposobach po¬ wstawala najpierw redukcja warstwy, przylegajacej bezposrednio do rozgrzanej wewnetrznej sciany retorty, przyczem nie powstaje zwyzka temperatury tej warstwy ponad temperature, przy której ta. czesc ladunku zostaje redukowana, poniewaz przebieg ten zuzywa cieplo. Po zreduko¬ waniu tej warstwy nastepuje zwyzka tem¬ peratury, a powstajace cieplo zostaje szybko udzielone najblizszej warstwie la¬ dunku i utrzymywane w niej na wysoko¬ sci temperatury reakcji. Wf ten sposób zo¬ staja przerobione jedna warstwa za druga tak dlugo, az redukowanie osiagnie war¬ stwe srodkowa. Okazalo sie jednak, ze mozliwa jest równoczesna redukcja warstw wewnetrznych i zewnetrznych, a wiec zbednem jest przegrzewanie zewnetrznej warstwy celem przeprowadzania ciepla.Okazalo sie równiez, ze mozliwa jest rów¬ niez przeróbka o wiele wiekszych ilosci ladunku na jednostke powierzchni roz¬ grzanej sciany. Wynalazek umozliwia nie- przerywana przeróbke stosunkowo wiel¬ kich ladunków, a mianowicie ladunków o piecdziesiat i 'wiecej razy wiekszych od ladunków dotychczas przerabianych.Zgodnie z wynalazkiem niniejszym porowaty ladunek, w postaci ksztaltek, skladajacy sie z, mieszaniny materjalu za¬ wierajacego cynk i z srodków redukcyj¬ nych zawierajacych wegiel, przeprowadza sie bez przerwy przez stosunkowo dluga redukcyjna komore, przyczem ksztaltki nie rozpadaja sie podczas przejscia przez te komore i zostaja ogrzewane do takiej temperatury, ze zwiazki cynkowe reduku¬ ja sie, a powstajacy metaliczny cynk u- latnia sie, nie powodujac topienia lub zuz- lenia ladunku. Z powstajacej palry cynko- — 2wej odprowadzonej z komory redukcyjnej wytwarza sie bezposrednio cynk. Komora redukcyjna posiada ksztalt pionowy, a la¬ dunek przechodzi przez nia powoli i naj¬ korzystniej wylacznie pod dzialaniem wla¬ snego ciezaru, albo tez posiada ksztalt po¬ ziomy, w którym to przypadku jest ona zaopatrzona w urzadzenia, sluzace do prze¬ suwania ladunku. Wynalazek nadaje sie zwlaszcza do wytwarzania metalicznego cynku zapomoca zgeszczania par cynko¬ wych, pary te moga jednak tez sluzyc do otrzymywania tlenku cynku, pylu cynko¬ wego lub podobnego materjalu.Przy dotychczas stosowanych sposo¬ bach luzny ladunek skladajacy sie z rudy cynkowej i wegla zostaje bardzo szybko redukowany przez cieplo, otrzymywane przez sciane retorty, wzglednie od wegla zawartego w tej czesci ladunku, przyczem powstajacy popiól jest bardzo luzny i po¬ rowaty. Materjaly te tworza izolacje tak, ze konieczna jest znaczna zwyzka tempe¬ ratury celem przeprowadzania w oznaczo¬ nymi czasie ilosci ciepla koniecznej do re¬ dukcji rudy wewnatrz retorty. Zwykle re¬ torty o srednicy okolo 15 do 23 cm, pra¬ cujace na luznym ladunku, wymagaja do tego celu okolo 24 godzin, przyczem na¬ wet w tym przypadku konieczna jest tak wysoka temperatura, ze popiól i ruda to¬ pia sie przy scianie retorty i zazuzlaja ja.Ladunek opiera sie wiec o sciany retorty, zmniejsza moznosc przeprowadzania cie¬ pla przez te sciany i utrudnia odprowadza¬ nie wyczerpanego ladunku.Sposób wedlug wynalazku daje dzieki £azom zawierajacym cieplo szybki prze¬ plyw ciepla z rozgrzanych scian komory do srodkowej czesci ladunku. Ilosc ciepla przeprowadzanego przez gazy zalezy od ich objetosci, od szybkosci z jaka plyna one wzdluz goracych scian komory i srod¬ kowej czesci ladunku, jako tez od tego, jak czesto przeplywa pewna ilosc gazu z goracych scian komory do srodkowej cze¬ sci ladunku. Okazalo sie, ze najkorzystniej-* sze wyniki osiaga sie, jezeli skupiony la¬ dunek przeprowadza sie bez przerwy przez komore redukcyjna, której wymiary w kierunku ruchu ladunku sa stosunkowo duze, w porównaniu z jej wymiarami pq- przecznemi. W tym wypadku gazy plyna ciagle i doprowadzaja cieplo z rozgrza¬ nych scian komór do srodka ladunku. O ile wieksza jest dlugosc pieca w kierunku ruchu ladunku, o tyle wieksza jest szyb¬ kosc gazów, a wiec o tyle czesciej zetknie sie pewna ilosc gazu z goraca sciana i z czescia srodkowa ladunku. Z powodu ru¬ chu ladunku kazda jego czesc przechodzi przez strefy, w których szybkosc gazu jest wielka, a wiec przez strefy bardzo gorace, ladunek bedzie wiec równomiernie przera¬ biany.Dzieki próznym przestrzeniom w takim ladunku cieplo zostaje równiez doprowa¬ dzane przez promieniowanie, a ilosc tego ciepla zalezy od wielkosci tych próznych przestrzeni.Ksztaltki ladunku sa bardzo scislet wo¬ bec czego przewodza one lepiej cieplo niz taka sama ilosc luznego ladunku, a oprócz tego kazda ksztaltka przeprowadza latwiej cieplo z powierzchni do jej srodka. Cieplo przeplywa przez dlugie drogi, okolo lf— 30 cm. Dzieki latwemu przeplywaniu ga¬ zów i promieniowaniu przez prózne prze¬ strzenie cieplo zostaje latwo przeprowa¬ dzone na przestrzeni 15—30 cm, podczas gdy szybkosc przeprowadzania ciepla przez pojedyncze ksztaltki (1—7 cm) zo¬ staje zwiekszona dzieki ich scislemu lado¬ waniu.Sposób wedlug wynalazku stosuje wiec przeprowadzanie ciepla zapomoca gazów, przeplywajacych z wielka szybko¬ scia przez prózne przestrzenie w ladunku, promieniowanie ciepla przez te prózne przestrzenie i przewodzenie ciepla zapo¬ moca pojedynczych scislych ksztaltek la¬ dunku. - 3 — ^tosiMrtku do wielkosci komory redukcyj¬ nej, przez która przesuwaja sie one powo¬ li, o tyle -wieksza bedzie tez porowatosc ladunku, wobec czego wieksze ilosci gazów zostaja przeprowadzane "przez ladunek przy danej róznicy cisnien. Przy pewnej wielkosci tydh czesci cieplo zostaje szyb¬ ciej odprowadzane do ich powierzchni za- .pomoca gazów przeplywajacych z wielka szybkoscia, niz z powierzchni pojedyn¬ czych czesci do ich srodka. Wielkosc ksztaltek zalezy wiec od stosunku ich wiel¬ kosci do wymiarów komory redukcyjnej i -ad przewodnictwa ciepla kazdej poje¬ dynczej ksztaltki, to znaczy od specyficz¬ nego przewodnictwa ciepla materjalu, z którego'ladunek sie sklada, jako tez od je¬ go gestosci.Ciagle przesuwanie ladunku przez ko¬ more redukcyjna posiada wiele zalet, z którydh szczególnie dwie zalety sa wazne przy stosowaniu komory redukcyjnej o du¬ zej wydajnosci. Ladunek przesuwany bez przerwy przez komore osiaga coraz wiek¬ sza jednostajnosc; ilosc i sklad gazów wy¬ plywajacych z komory bedzie wiec równo- mierniejsza, a skraplanie gazu wymaga od¬ powiednio mniejszych wymiarów skrapla¬ cza i jest latwiejsze. Oprócz tego ladunek nie pozostaje w komorze redukcyjnej dlu¬ zej, niz wymaga tego jego przeróbka, po¬ niewaz trwa ona dla wszelkich czesci la¬ dunku równie dlugo. Szybkosc gazów jest przy ujsciu komory redukcyjnej stosun¬ kowo wielka, a przeróbka ladunku na tym koncu jest szybsza niz na drugim koncu, Jezeli wiec ladunek nie porusza sie bez przerwy w komorze, przeróbka jego przy ujsciu gazu trwa krótki czas, a caly ladu¬ nek pozostaje tak dlugo w komorze, az zostanie osiagnieta przeróbka czesci prze¬ rabianej powoli.Przenoszenie ciepla zapomoca gazów zalezy równiez od ksztaltu i wymiarów ko¬ mory redukcyjnej. Najlepsze wyniki osia¬ gnieto z komora posiadajaca odpowiednia dlugosc w kierunku ruchu ladunku, w po¬ równaniu do jej wymiarów w przekroju poprzecznym i posiadajaca równoczesnie stosunkowo wielka wydajnosc. O ile dluz¬ sza jest komora przy danych wymiarach jej przekroju poprzecznego, o tyle wieksza bedzie szybkosc gazów przy ujsciu i w ca¬ lej komorze, dzieki czemu pewna ilosc ga¬ zu bedzie czesciej przeplywala pomiedzy rozgrzanemi scianami komory a srodkowa czescia ladunku i czesciej sie stykala z ta czescia.Pojedyncze ksztaltki musza posiadac równa wielkosc i ksztalt, aby otrzymac równomierna porowatosc ladunku. Ponie¬ waz warunki te maja byc utrzymywane podczas calej przeróbki, ksztaltki nie po¬ winny rozpadac sie podczas przejscia przez komore.Z mieszaniny ladunku, skladajacej sie z materjalu zawierajacego cynk i ze srod¬ ków redukcyjnych, moga byc wytwarzane w kazdy odpowiedni sposób ksztaltki o po¬ zadanej wielkosci, pozadanym ksztalcie i wytrzymalosci. Najstosowniejszem jest wy¬ twarzanie zapomoca brykietowania lub wytlaczania, które to sposoby umozliwiaja otrzymywanie dostatecznie równydh ksztal¬ tek posiadajacych duza zdolnosc przewo¬ dzenia ciepla. W pierwszych wypadkach korzystny jest dodatek lepiszcza, np. zle¬ piajacego wegla, siarczanych odcieków, smoly lub podobnego materjalu. Ksztaltki moga byc równiez osuszane, rozgrzewane i t. d., celem nadania im. korzystnych wla¬ snosci lub powiekszenia dzialania lepi¬ szcza.Wytrzymalosc ksztaltek zalezy od ro¬ dzaju komory redukcyjnej i od ruchu la¬ dunku. W miejscach, w których ksztaltki ocieraja sie o siebie, konieczna jest wiek¬ sza wytrzymalosc, niz w miejscach, w któ¬ rych pomiedzy pojedynczemi ksztaltkami ruchu niema. Stojace retorty, w których ksztaltki spadaja pod dzialaniem wlasne- — 4 —go ciezaru, wymagaja wiec trwalszych ksztaltek, niz retorty poziome, przy któ¬ rych ladunek posuwa sie zwolna na rucho- mem ognisku. W kazdym wypadku ksztalt¬ ki powinny byc tak dostatecznie mocne, aby nie rozpadaly sie, a wiec nie zostaja one rozdrobnione z powodu lamania sie, ocierania i podobnego dzialania, przyczem powstajace drobne kawalki i pyl wypel¬ niaja prózne przestrzenie miedzy ksztalt¬ kami i przeszkadzaja przeplywowi gazu.Bardzo zadowalajace wyniki osiagnieto z ksztaltkami kulistemi lub cylindryozne- mi, zaopatrzonymi w otwory lub bez nich; moga byc tez stosowane ksztaltki posiada¬ jace np. ksztalt polamanego koksu. Gelem zwiekszenia zdolnosci przewodzenia ciepla z ogrzanej sciany komory do najbardziej oddalonej czesci ladunku, ksztaltki moga byc wewnatrz prózne- Przy stosowaniu ksztaltek niekulistych nalezy uwazac, aze¬ by ich polozenie umozliwialo przeplyw gazów.Korzystnem jest stosowanie ksztaltek o prawie równej wielkosci, zaleznej w pewnej mierze od wymiarów komory. Oka¬ zalo sie, ze przecietna wielkosc ksztaltek powinna byc proporcjonalna do stosunku drogi potrzebnej dla przejscia ciepla z ogrzanych scian komory do najbardziej od nich oddalonych czesci ladunku i dlugosci drogi ladunku przez komore. Innemi slo¬ wami, o ile wieksza jest przestrzen, przez która cieplo ma przejsc w ladunku, o tyle wieksza powinna byc przecietna wielkosc ksztaltek przy pewnej dlugosci pieca. O ile dluzszy jest piec dla pewnej drogi prze¬ plywu ciepla, o tyle mniejsza moze byc przecietna wielkosc ksztaltek, przyczem jednak wielkosc ich powinna umozliwiac przeprowadzanie ciepla z ich powierzch¬ ni do srodka z szybkoscia równa szyb¬ kosci przeplywu ciepla z goracej sciany komory do powierzchni ksztaltki.Próby wykazaly, ze w wypadkach, przy których droga ciepla przez ladunek wynosi wiecej niz 15 cm (to znaczy przy 15 cm grubosci warstwy ladunku na po* ziomem ognisku lub przy pionowym slupie o srednicy 30 cm), przecietna srednica ksztaltek wzglednie przecietne rozmiary ich przekroju poprzecznego nie powinny byc mniejsze, niz 2,5 cm. Przy drodze cie¬ pla w ladunku, wynoszacej do 60 cm, naj* wieksza droga przewodzenia ciepla w jed¬ nej ksztaltce (to znaczy oddalenie jej po¬ wierzchni od najdalej lezacej srodkowej czesci) nie powinna wynosic wiecej niz 10 cm, Dla wiekszych dróg ciepla koniecz¬ ne sa odpowiednio wieksze i mniejsze roz¬ miary ksztaltek.Rozmiary ksztaltek i ich ksztalt po^ winny byc tak dobrane, aby zostala wy¬ tworzona porowatosc ladunku odpowiada¬ jaca porowatosci przy stosowaniu kuli¬ stych ksztaltek o srednicy 2,5 cm, przy¬ czem zadna czesc ksztaltki nie jest odda¬ lona od jej powierzchni od 7,5 do 10 cm- Jako porowatosc ladunku nalezy rozu¬ miec wzajemna wartosc oporu stawianego przeplywowi gazu przez jednostke grubo¬ sci ladunku; jest ona mierzona wartoscia oporu, stawianego przeplywowi gazti przez warstwe z 'kulistych ksztaltek o srednicy 2,5 cm. Porowatosc ta powinna umozliwiac przeplywanie gazów tam i zpowrotem po¬ miedzy rozgrzanemi scianami komory a srodkiem ladunku i odpowiadac porowato¬ sci ladunku z ksztaltek kulistych o sredni¬ cy 2,5 cm. Komora powinna byc stosunko¬ wo dluga w kierunku ruchu ladunku, który powinien poruszac sie przez komore w kierunku przeciwnym kierunkowi gazów powstajacych w komorze i przeplywaja¬ cych przez nia. Wobec tego najwieksza rozgrzana powierzchnia komory znajduje sie przy scianach, do których przylega la¬ dunek. Przy piecach z ogniskiem rucho- mem korcystniejszem jest stosowanie wzglednie szerokich ognisk i stosunkowo cienkich warstw ladunku. Stosunek we¬ wnetrznej ogrzanej powierzchni komory — 5 —redukcynej do objetosci ladunku moze byc zwiekszony przez odpowiednie ksztal¬ towanie tej powierzchni.Komora redukujaca moze byc wykona* na z dowolnego materjalu wytrzymujace¬ go ciezar ladunku przy temperaturach od 1A50 do 1300°C. Przy wyzszych tempera¬ turach stosuje sie materjal ogniotrwaly, np, ogniotrwale cegly, karborund, tlenek glinu i materfaly podobne. Przy tempera¬ turach ponizej U50°C komora moze byc wykonana z metalu, np. zelaza sipawalne- go, stopów niklu, chromu i zelaza.Ogrzewanie komory moze byc doko¬ nywane w dowolny sposób. Najkorzyst- niejszem jest ogrzewanie jej scian z ze¬ wnatrz zapomoca elektrycznosci lub pro¬ duktami spalania wegla, oleju lub gazu i podobnych materjalów. Cieplo takie moze byc wytwarzane w samej komorze, jak w elektrycznym piecu indukcyjnym, przy- czem sciana komory sluzy do przemiany elektrycznej energji w cieplo, co odpowia¬ da zupelnie ogrzewaniu komory z ze¬ wnatrz, * ¦ Ladunek doprowadza sie do komory na jednym koncu, a wydala na drugim koncu. Przesuwanie ladunku moze odby¬ wac sie albo pod dzialaniem wlasnego cie¬ zaru, np. w stojacych, pionowych retor¬ tach, albo zapomoca srodków mechanicz¬ nych w postaci przyrzadów transportuja¬ cych, ognisk ruchomych i podobnych urza¬ dzen, albo tez i pod dzialaniem ciezaru i zapomoca mechanicznych srodków jedno¬ czesnie, jak np. w skosnych piecach obro¬ towych. Ladowanie i wydalanie ladunku moze byc ciagle; w piecach pionowych ko- rzystnem jest iadowanie i odprowadzanie z przerwami, przyczem od czasu do czasu wydala sie taka ilosc pozostalych resztek, która odpowiada ladunkowi swiezych ksztaltek, przyczem jednak ruch musi od¬ bywac sie bez przerwy.Konce nadawczy i wydalajacy komory sa. zamkniete, celem zapobiegania stratom na cynku i doplywowi zanadto wielkich ilosci powietrza i innych gazów. Osiaga sie to w sposób mechaniczny zapomoca prze¬ robionego ladunku, pylu weglowego scian, klap i podobnych urzadzen, lub tez dzieki róznicy cisnienia gazu, to znaczy nizsze* mu — przy koncu oddawczym i wyzsze¬ mu cisnieniu na koncu nadawczym. Klapy, dzwony i inne podobne urzadzenia nie sa zupelnie szczelne, ulatwiaja jednak prze¬ plyw gazów w komorze w pozadanym kie¬ runku i zapobiegaja szkodliwemu przeply¬ wowi w kierunku przeciwnym, dzialaja one bardzo korzystnie, jezeli stosuje sie równoczesnie róznice cisnien gazu.Ksztaltki moga byc ladowane do komo¬ ry w takiej postaci, w jakiej/fea otrzymane, to jest moga byc zimne, wilgotne, lub tez moga byc sztucznie osuszane, a takze i pod¬ grzane. Jezeli ksztaltki przy wytwarzaniu rozgrzewaja sie, np. przy koksowaniu, ko- rzystnem jest wprowadzanie goracych ksztaltek bezposrednio i bez strat ciepla do komory.Na rysunku uwidocznione sa dtora przy¬ klady wykonania pieca odpowiadajacego wynalazkowi. Fig. 1 i 2 przedstawiaja piec z pionowa retorta w przekroju poprzecz¬ nym, wzglednie w widoku zboku, a fig, 3 i 4 — piec z poziomem ruchomem ogni¬ skiem.W piecu (fig. 1, 2) umieszczona jest pio¬ nowa, cylindryczna retorta 10 z rur, wyko¬ nanych z materjalu ogniotrwalego, tak zwa¬ nego karbofraxu. Retorta ta jest umie¬ szczona w nagrzewni 11. Piec sklada sie z zewnetrznej stalowej oslony 12, warstwy proszku krzemkowego 13, warstwy 14 z ogniotrwalych cegiel lub podobnego mate¬ rjalu i z oslony wewnetrznej 15 z ognio¬ trwalego materjalu, np. z karbofraksowych cegiel. W otworach sciany pieca umieszcza sie pyrometry, sluzace do regulowania ,i mierzenia temperatury w nagrzewni 11.Piec opiera sie na fundamencie 16, a do je¬ go stalowego dna umocowana jest nasada — 6 —/£,, tworzaca przedluzenie retoiity 10.. Pod nasada 17 jsnajduje sie korytkowe urzadze¬ nie transportujace /# odprowadzajace przerobiony Jadumek lub pozostaloscia dna retorty.JRetorta 10 moze byc opalana w dowpl- ny sposób, np. zapomoca przeprowadzania pnoduktów spalania wegla, olejai lub 4azu przez nagrzewnie U naokolo retorty 10, a nastepnie do komina. Urzadzenie przedsta¬ wione na rysunku opalane jest zapomoca elektrycznosci. Grzejniki skladaja sie z trzech par €gp.orów grafitowych 19,, mie¬ szczacych ,sie wewnatrz nagrzewni 11 na rozmaitych poziomach. Opory 19 sa po- .czesci wydrazone i zaopatrzone w slimako¬ wy rowek tak;, ze prad przebiega drpge sli¬ makowa. Opory Jtazdej pary sa na jednej stronie pieca polaczone ze soba, a na dru¬ giej stronie pieca przylaczone do prze¬ ciwnych biegunów iredla elektrycz¬ nosci.Opory 19 umieszczone,sa wewnatrz rur 20, ropierajacych sie koncami przeciwleglych scian, a czescia srodkowa o waporniki 21. Rury 20 posiadaja na gór¬ nej stronie wewnatrz rur umozliwia .równomierne ogrzewanie retorty 10 na calej .jej dlugo¬ sci. Czesc retorty 10 ponad piecem posia¬ da otwór, prowadzacy do skraplacza 23, który sklada sie z zewnetrznej stalowej o- rslony 24, warstwy 25 z pasty weglowej i z wewnetrznej .oslony z grafitu 26. Scianka 27 dzrieli skraplacz na górna i dolna ko¬ more, *w których ^przeplywajace z retorty produikty gazowe skrapla jra sie na cynk metaliczny, zbierajacy sie w dolnej czesci skraplacza. Stopiony cynk .zostaje od cza¬ su .do czasu odprowadzany zamkniety zwykle czopem. x gliny. Gazy uchodza *ptrze? otwór 29.Górna czesc retorty 10 zamknieta jest plyta z materjalu ogniotrwalego, posiada¬ jaca otwór, w którym umocowany jest lej 31. Lej ten ^zamkniety jest nakrywa 32, która podnosi sie jjrzy ladowaniu -swie¬ zych ksztaltek. Górna czesc retorty, lej, nakrywa i .skraplacz przykryte sa izoluja¬ ca .masa 33 z drobnego wegla, pyhx kokso¬ wego lub podobnego materjalu.Redukcja wedlug wynalazku *dbywa sie w sposób inastepujfapy.Laduje sie do kom*»ry 60 czesci wago¬ wych rdrohno .zmielonej -rudy krzemianu cynkowego, zawiera^aoegp 45 do 50% ^cyn¬ ku, oraz 40 azesei wargowych smolnego, le¬ piacego .sie wegla, zawierajacego w przy¬ blizeniu 18% lotnych czesci iskladowych i ze 3% .odcieków, zawierajacydi 50% sta¬ lych subsitancyj. Okolo.80% rudy.cynkowej winno byc tak zmielone, aby przechodzilo przez 8-ocakowe rsito. Wegiel -nalezy tak drobino zemlec, caby równiez 80% jegoiWoi przechodzilo przez Skoczkowe .sito. Rude i wegiel miesza sie dokladnie w mieszadle, poczem mieszanine doprowadza .sie bezpo¬ srednio do mlyna osuszajacego, ^gdzie mie¬ sza sie ja i rozdrabnia pnzez Jdlka .minut.Nastepnie materjal ten postepuje do^prasy brykietowej, która wyrabia z niego ksztalt¬ ki o srednicy okolo *6 «cm jprzy ^cisnieniu 150 kg/cm2. Ksztaltki te doprowadza sie bez uprzedniego osuszania do zetiorty ko¬ ksujacej ptizy temperaturze 3000C Przy koksowaniu nalezy uwazac, azeby tprodukt zawieral mozliwie wielkie ilosci lotnych niezgeszczainych substancyri, a smoly zo¬ staly zupelnie wydzielone. Dzieki .kokso¬ waniu czastki rudy i wegla przylegaja .mocno do siebie, poniewaz koks dziala, jak lepiszcze. «l lPo koksowaniu ksztaltki z uetorty ko¬ ksujacej laduje sie do pionowej retorty re¬ dukujacej, a .mianowicie okolo 160 3tg po I1/* godziny, przyczem ogrzewa sie retorte tak, aby ladunek nie 'przegrzewal sie, a ksiztaHki ,ani nie zuzlowaly, ani nie topily sie. Temperatura w nagraewni 11 winna wynosic okolo 1250—1300°C. Stosowana retorta 10 posiada okolo 7,5 m wysoko&n i jest wykonana z oagiel bajtbofeaxowyeh o — 7 —szerokosci 37 cm, dlugosci 45 cm i grubo¬ sci 5 cm.Przy pracy komory redukujacej gazo¬ we produkty reakcji, glównie para cynko¬ wa i tlenek wegla z zawartoscia 0,4 do 0,8% bezwodnika weglowego plyna przez skra¬ placz, w którym para cynkowa sie skrapla, a stopiony metaliczny cynk odprowadza.Chociaz w podanym powyzej przykladzie ladowanie pieca odbywalo sie z przerwami (co 1V2 godziny), przebieg pracy jednak byl ciagly, gdyz retorta 10 byla zawsze na¬ pelniona redukowanym kawalkowym la¬ dunkiem. Pozostale resztki, odprowadzane z dna retorty przed kazdym swiezym la¬ dunkiem w ilosci potrzebnej do wprowa¬ dzenia 160 kg swiezych ksztaltek, posiada¬ ly ksztalt brykietów i nie przylegaly do siebie. Zawieraly one jeszcze przecietnie ,2% cynku tak, ze wydajnosc wynosila w przyblizeniu 98% cynku z rudy. 96% tej ilosci otrzymano po ochlodzeniu plynnego cynku w postaci plyt cynkowych, a reszte 4% jako tlenek cynku lub ,,niebieski pro¬ szek".Koksowane ksztaltki z cynku i wegla nadaja sie zwlaszcza do redukcji w stoja¬ cych, pionowych retortach. Mieszanina ta tworzy z powodu wiazacych wlasnosci wy¬ tworzonego koksu trwale ksztaltki, dosta¬ tecznie wytrzymale na tarcie podczas prze¬ suwania sie ich przez pionowa retorte tak, ze sie one nie lamia. Koksowane ksztaltki nie zawieraja tlenków, zwlaszcza, gdy do¬ prowadza sie z pieca koksowego do komo¬ ry redukujacej juz rozgrzane ksztaltki. Ja¬ ko ksztaltki ,,niezawierajace tlenków" na¬ lezy rozumiec takie produkty, które wpro¬ wadzone w szczelna komore posiadajaca tylko jeden otwór wyjsciowy i ogrzane do temperatury redukcji cynku wydzielaja ga¬ zy, zawierajace przecietnie do 2% bez¬ wodnika weglowego.Urzadzenie uwidocznione na fig. 3 i 4 sklada sie .-z ruchomego ogniska 35, wyko¬ nanego naksztalt korytkowych przenosni¬ ków i tworzacego dno dlugiej komory redu¬ kujacej 36 o prostokatnym poprzecznym przekroju. Komora ta znajduje sie w pie¬ cu 37, którego kanal spalinowy 38 jest u- mieszczony nad sklepieniem 39 komory 36.W bocznej scianie pieca umieszczone sa palniki 40, a gorace produkty spalenia ply¬ na przez kanal 38 do wyciagu 41, ucho¬ dzacego do komina 42.Koryta urzadzenia transportujacego, posuwajace sie w kierunku strzalki, zostaja pokrywane przy wejsciu do komory redu¬ kujacej warstwa drobnego materjalu, znaj¬ dujacego sie w leju 43, na która to war¬ stwe doprowadza sie z leju 44, zaopatrzo¬ nego w dzwon 45, przerobione i zuzyte ksztaltki. Na koncu wyjsciowym pieca po¬ zostalosci zostaja .zmieszane z drobnym materjalem znajdujacym sie w leju 46. Te warstwy jako tez i cisnienie gazu zamyka¬ ja komore 36 tak, ze gazy plyna do otworu 47, a powietrze i inne gazy nie moga do¬ stac sie do komory.Wyciag do gazu 47, polaczony z górna czescia komory 36 przy jej koncu nadaw¬ czym, prowadzony jest przez kanal 38 i warstwy 48 ogniotrwalego materjalu, znaj¬ dujacego sie nad tym kanalem, i uchodzi tworzac poziomy kanal do skraplacza pary cynkowej. Czesci wyciagu 47, znajdujace sie zewnatrz pieca, przykryte sa odpowied¬ nia, masa 55 z izolujacego materjalu, np. z drobnego wegla, pylu koksowego i t. d.Skraplacz sklada sie z czworograniastej komory 49 z grafitu i z grafitowej wiezy 50, zawierajacej wielka ilosc rur. Komora 49 i wieza 50 otoczone sa izolacja 51 z drobnego wegla, pylu koksowego lub po¬ dobnego materjalu, znajdujacego sie w me¬ talowej oslonie 52. Na szczycie wiezy 50 miesci sie nakrywa 53, której dolna kra¬ wedz 'wchodizi do izolacji 51. Pokrywa ta posiada otwór 54 do odprowadzania gazów ze skraplacza.Urzadzenie to dziala w sposób naste¬ pujacy. Na urzadzenie transportujace 35, — 8 —posuwajace sie powoli w kierunku strzal¬ ki, doprowadza sie na koncu nadawczym pieca warstwe drobnego materjalu, a na te warstwe ladunek w postaci ksztaltek. La¬ dunek ten wypelnia prawie zupelnie prze¬ strzen ponad warstwa drobnego materjalu i zostaje rozgrzany podczas przejscia przez komore dzieki rozgrzanej scianie 39 w spo¬ sób wyzej opisany. Mieszanina metalicznej pary cynkowej i tlenku cynkowego, po¬ wstajaca podczas redukowania, dostaje sie otworem 47 do skraplacza, wi którym pra¬ wie calkowita jej ilosc skrapla sie na me¬ taliczny cynk. Plynny metal odprowadza sie od czasu do czasu przez otwór w dnie komory 49, polaczony z rura 56, prowa¬ dzaca przez boczna sciane pieca. Otwór ten jest zwykle zamkniety czopem 57, umie¬ szczonym czopem zewnetrznym 59.Przerobiony ladunek pieca i drobny ma- terjal spadaja z urzadzenia transportowe¬ go 35 na pochyla, podziurawiona rynne 60, przez która drobny materjal opada nadól, podczas gdy ksztaltki zostaja oddzielnie odprowadzone. Drobny materjal doprowa¬ dza sie w odpowiedniej ilosci zpowrotem do lejów 43 i 46. Przy normalnym ruchu pieca przez rynne 60 opada ilosc drobnego materjalu, wystarczajaca do zasilania le¬ jów 43 i 46. Koniec wyjsciowy pieca za¬ mkniety jest oslona blaszana 61, z której odprowadza sie powstajacy pyl do komi¬ na 42.Ladunek pieca moze byc rozmaity. Za¬ dowalajace wyniki osiagnieto, stosujac mieszaniny od 10 do 50 procentów isrod- ków redukujacych zawierajacych wegiel iz 90 — 50 procentami materjalu zawiera¬ jacego cynk.Przy przeróbce ladunku polaczenia cynkowe redukuja sie na metaliczny cynk dzieki polaczeniu sie wegla srodka redu¬ kujacego z tlenkiem cynku. Powstajaca ..metaliczna para cynkowa i tlenek wegla tworza gazowe produkty reakcji i przepro¬ wadzaja cieplo od nagrzanej sciany ko¬ mory do ladunku.Pozadanem jest, azeby gazowe pro¬ dukty reakcji odplywajace z komory re¬ dukcyjnej skladaly sie tylko z pary cynko¬ wej i tlenku weglowego, wobec czego na¬ lezy utrzymywac w komorze atmosfere re¬ dukujaca. Gazowy produkt, odplywajacy z komory redukcyjnej, zawiera metaliczna pare cynkowa, która moze byc bezposred¬ nio i ekonomicznie skraplana na Thetalicz- ny cynk. Pod ,,bezposredniem skraplaniem na metaliczny cynk" nalezy rozumiec skra¬ planie co najmniej 60% pary na taki cynk przy bezposredniem przeprowadzaniu z komory redukcyjnej do jednego lub do kilku skraplaczy. Pod „ekónomicznem skraplaniem na metaliczny cynk" nalezy rozumiec skraplanie w odpowiedniej ilosci skraplaczy co najmniej 60% pary cynko¬ wej zawartej w gazowym produkcie na metal, a mianowicie.na tonne metalu skro¬ plonego w pewnym oznaczonym czasie.Dotyczy to tylko wlasciwosci gazowego produktu, a wiec nie jest konieczne skra¬ planie pary cynkowej na metaliczny cynk, gdyz mozna z niej wytwarzac równiez pyl cynkowy, „niebieski proszek", albo tez tle¬ nek cynku.W praktyce stosuje sie przedewszyst- kiem ksztaltki z materjalu izawierajacego cynk i ze srodków redukcyjnych, wynala¬ zek nadaje sie jednak równiez dla ladunku skladajacego sie z ksztaltek z materjalu zawierajacego cynk i z ksztaltek ze srod¬ ków redukcyjnych. Tak np. mozna otrzy¬ mywac ksztaltki zawierajace cynk zapomo- ca spiekania, a ksztaltki zawierajace we¬ giel — koksowaniem, poczern doprowadza sie je do komory redukcyjnej w sposób od¬ powiedni, a mianowicie umieszczajac je za soba w odpowiednim stosunku, lub naprze- mian — warstwami. Wytwarzanie takich ksztaltek i doprowadzanie ich do komory moze byc dokonywane iw inny sposób, np. tak, aby otrzymac ladunek porowaty. — .9 — PL